Wszystkiego najlepszego, Makatko!

Rok temu (lekko na wariata) udałyśmy się do notariusza i podpisałyśmy akt ustanowienia Fundacji. I tak zaczęła się nasza przygoda z oficjalną działalnością. Miałyśmy mnóstwo zapału, pomysłów i energii. Początki były trudne, często z powodów logistycznych albo formalnych. Ale było warto! Dziś, z okazji roczku Makatki, chcemy pochwalić się, co nam się udało zdziałać przez ten rok!  Jesteśmy z siebie bardzo dumne i czekamy na Wasze brawa. Poczytajcie!

DOROBIŁYŚMY SIĘ NOWEJ STRONY I IDENTYFIKACJI WIZUALNEJ

Nazwa „Makatka” była z nami od początku, ale ubranie jej w obrazy trochę trwało. W tej chwili mamy przepiękne logo (autorstwa Marzenki manna design), z którego jesteśmy bardzo dumne. Jest kolorowe, wymowne i tak bardzo nasze. Wyraża naszą wizję macierzyństwa. Ustawiłyśmy też nowy szablon na stronie, jest bardzo praktyczny i ułatwia zapoznanie się z naszymi projektami. Pewnie nie raz będziemy coś w nim poprawiać, ale na razie – zrobione jest lepsze od doskonałego.

POPROWADZIŁYŚMY KILKA KRĘGÓW

W tym, przede wszystkim, Kręgi Opowieści Porodowych. Idea kręgów kobiet jest nam bardzo bliska, choć rozumiemy ją po swojemu. Chcemy tworzyć przestrzeń do bezpiecznego wyrażania swoich emocji, bez obawy bycia ocenioną. Chcemy dawać możliwość opowiedzenia każdej, nawet najtrudniejszej historii. Mamy nadzieję zasiąść w kręgu i z Tobą!

WZIĘŁYŚMY UDZIAŁ W KONFERENCJI LAKTACYJNEJ

Wystąpiłyśmy jako prelegentki z referatem „KPI – pompowanie z miłością” na Konferencji Laktacyjnej w Gdyni. Mówiłyśmy o karmieniu piersią inaczej: czym jest, jakie są jego przyczyny (z uwzględnieniem psychologicznych, jakże ważnych, a często pomijanych), jak wygląda technicznie i jak można sobie ułatwić. Temat kpi jest nam bardzo bliski i na pewno jeszcze nie raz o nim od nas usłyszycie.

ZACZĘŁYŚMY PRACE NAD KSIĄŻKĄ „DOBRE CIĘCIE”

Doświadczenie cesarskiego cięcia jest udziałem wielu kobiet. A mimo tego, nadal taki poród bywa powodem poczucia wykluczenia, gorszości, niepełnego urodzenia. Chcemy wesprzeć wszystkie kobiety, które przeżywają trudności w związku z brakiem porodu naturalnego. Chcemy pomóc im znaleźć ziarno mocy w ich porodach – takich, jakie były. Chcemy wydać książkę, która będzie zbiorem dobrych, krzepiących, wzmacniających opowieści o cesarkach. Możesz nam w tym pomóc, dorzucając się do naszej zbiórki.

WŁĄCZYŁYŚMY SIĘ W PROJEKT „NARODZINY MATKI”

Nasze macierzyńskie drogi przecięły się z Olą Wilk-Przybysz, która jest edukatorką, doradczynią noszenia i niesamowitą, ciepłą kobietą. Jej projekt wywiadów z kobietami doświadczającymi swojego macierzyństwa w najróżniejszy sposób trafił do serc wielu osób. Chcemy, by trafił do jeszcze szerszej rzeszy! Chcemy wraz z Olą wydać te rozmowy – te i kolejne, które dopiero zostaną przeprowadzone, specjalnie na potrzeby książki. Tutaj również nie poradzimy sobie bez Twojego wsparcia. Chcemy, by ukazała się ona jesienią.

 

 

 

To dużo czy mało? Pomiędzy tymi widowiskowymi rzeczami było mnóstwo codziennej pracy: rozmów z kobietami, spotkań, moderowania naszej grupy na fb, aktywności w social mediach, a także nieustannej edukacji. Chcemy być jak najlepszymi doulami, a to wymaga ciągłego rozwoju. Poza tym, mamy też życie prywatne – Marzenie urodził się jesienią syn, a Marysia spodziewa się swojego latem. Nasze własne macierzyństwo jest zawsze dla nas priorytetem. Bez tego nie mogłybyśmy tak naprawdę pracować.

Mamy kolejne wizje, plany, marzenia. Chcemy tkać jak najpiękniejsze makatki macierzyństwa. Zostaniesz z nami na kolejne lata?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry