Zasiąść w kręgu na podłodze. Tak po prostu. Wszystkie wobec wszystkich, na równi. Tak tworzy się przestrzeń do rozmowy. Do opowieści. Do refleksji i wejścia w głąb siebie. Tak można w łagodny sposób dopuścić do siebie trudniejsze doświadczenia. Zmierzyć się z nimi. Uporać. Zaczerpnąć mocy od innych. Gdy kobiety siadają wspólnie do kręgu, dzieją się rzeczy niezwykłe.

Okrąg to figura doskonała. Symbolizuje nieskończoność. W naszym przypadku – to nieskończone możliwości tego, co może się zadziać. Okrąg to także pełnia. Siedząc w kręgu, jesteśmy wszystkie sobie równe, każda jest na swoim miejscu, każda jest ważna.

Choć kręgi kobiet odwołują się czasem do tradycji religijnych, rytualnych, plemiennych – nie muszą być niczym takim. To po prostu forma spotkania. Niezwykła w swojej prostocie.

Kręgi mogą dotyczyć najróżniejszej tematyki. Popularne są kręgi opowieści porodowych, które mają miejsce raz w roku, po Tygodniu Douli – tworzą przestrzeń do podzielenia się tym jednym z najintensywniejszych doświadczeń w życiu kobiety. Mogą jednak istnieć kręgi dotyczące wielu innych tematów: ciążowy, macierzyński, seksualny, dotykający tematu straty. Mogą być bardzo ogólne albo mocno szczegółowe. Mogą łączyć kobiety podobne sobie albo takie o bardzo różnym doświadczeniu życiowym. Znające się bądź całkowicie sobie obce.

Każdy pomysł na krąg jest dobry, a jego formuła i wygląd zależy od prowadzącej i samych uczestniczek. Prowadząca, którą może być choćby doula, ale także każda inna inspirująca kobieta, nadaje spotkaniu ton, delikatnie pilnuje jego ram, ale niczego nie narzuca. Krąg bardzo często dzieje się sam i wymyka się wcześniejszym założeniom. Zazwyczaj jest to przestrzeń, w której można po prostu opowiedzieć swoją historię. Podzielić się doświadczeniem, przeżyciem, emocjami. Wyrzucić je z siebie i nazwać. Założeniem jest niekomentowanie i nieocenianie. Jednak czasem krąg, zwłaszcza niewielki, może przerodzić się w wartościową, pełną wsparcia rozmowę. Wszak w kręgu również dajemy siebie innym. Czasem jedno zdanie może okazać się dla kogoś bardzo cenną wskazówką, może stać się przełomem.

Zasiadanie w kręgu jest trudne. Wymaga otwartości, szczerości, a nawet pewnego obnażenia się. Wymaga otwartego umysłu i serca. W zabieganym, zagłuszonym świecie stanięcie wobec własnych i cudzych emocji może okazać się wyzwaniem. Warto jednak je podjąć, wybrać się choć raz w taką podróż w głąb siebie. Spróbować się wyciszyć i zmierzyć z tym, co na co dzień pozostaje ukryte. Ma to szansę stać się inspirującym i odświeżającym przeżyciem. Może się okazać sposobem na zaczerpnięcie mocy, której każda z nas tak bardzo potrzebuje.


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *